Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 8 października 2013

Burek, prošek i inne smaki Dalmacji

Wrzesień gdzieś czmychnął, umknął. Jakby go nie było. Gdzie przepadł? W Adriatyku się kąpał. Kamyczki zbierał. I zrywał z gałązek "chińskie daktyle". Nieee, do Azji go nie pognałam - w Dalmacji byliśmy. Oklepana może trochę ta Chorwacja - tak patrząc z boku, bo wszyscy mówią, wszyscy jadą. Patrząc mymi oczyma, to zupełna nowość, odkrycie, frajda! Pozwólcie, że podzielę się z Wami garstką wspomnień z chorwackiej wyprawy - głównie tych około-kulinarnych.

Roślinność jest niezwykle bujna - nie tylko ta w przydomowych ogrodach. Można natknąć się na oliwki, figi, granaty, pomarańcze, a nawet palmy daktylowe. 







Burek to lokalny fast-food, popularny zarówno w Chorwacji, jak i sąsiednich krajach. Ciasto filo nadziewane jest różnego rodzaju farszami - mięsem, serem, szpinakiem i podawane na ciepło w formie przypominającej pasztecik lub warstwowo zawijany naleśnik.




Urokliwe talerze na targu staroci w Splicie:


Aromatyzowane oliwy i inne smakołyki w sklepowej witrynie:


W piekarni można kupić strucle z serem, jabłkiem, wiśnią... albo orzechowe zawijasy:


Cóż to za wypad nad Adriatyk bez rybnej uczty! Mieliśmy to szczęście, że zakupioną przez nas rybę przyrządził nam sam gospodarz domu, w którym spędziliśmy w sumie siedem dni.

Rozpalanie grilla i przygotowywanie rusztu: 


Przygotowywanie rozmarynowych "miotełek" do oliwy:


Nie minął kwadrans i wspaniałe grillowane ryby były gotowe:


Chorwacji nie opuściliśmy z pustymi rękami! Od gospodyni domu dostaliśmy michę fig, kiść winogron i porcję jujuby (zwanej też chińskimi daktylami), której owoce są wielkości dużych oliwek, a w smaku przypominają jabłka:


W naszej torbie podróżnej nie zabrakło też domowej produkcji trunków: białego wina, wina z rodzynek (tzw. prošek) i likieru pomarańczowego. W słoikach przywieźliśmy tymiankowo-szałwiowy miód oraz konfiturę figową z dodatkiem czekolady i balsamico. Czyż to nie brzmi bajkowo?



Było pysznie! I na pewno chcę tam jeszcze wrócić. A może ktoś z Was był w tamtych stronach? Co smakowitego mnie ominęło? Co powinnam nadrobić? :)


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O tak, całe mnóstwo smakowitych skarbów! :D

      Usuń
  2. cudowneee, klimatyczne, smakowite zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylam niedawno w poludniowej Dalmacji i podobnie jak ty, jestem zachwycona, zwlaszcza rozmaitoscia owocow morza, pysznym winem (mi szczegolnie zasmakowalo biale wino posip) i faktem, ze nawet w najskromniejszych jadlodajniach mozna zjesc cos naprawde pysznego :)
    O, i miody maja zacne!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli napiszesz coś od siebie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...