Lekki i prosty jarski obiad. Serowa rumiana kołderka otulająca nadziane zielenią naleśniki. Cóż więcej powiedzieć. Popatrzcie tylko i spróbujcie sami! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapiekanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapiekanki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 czerwca 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
Pudding chlebowy z muffinów
Uwielbiam muffiny - świeże, najlepiej jeszcze ciepłe, prosto z piekarnika. Potem lekko przestygną i zaczynają znikać - nierzadko cały tuzin w kilka godzin. A co jeśli tak się nie stanie? Przegrają z innymi przysmakami, nie wyjdą takie jak planowaliśmy albo po prostu przejedzą się? Czekają dzień, dwa... stop! Dwudniowe muffiny idealnie nadadzą się do recyklingu. Można podarować im drugie życie - miękkie, smaczne, apetycznie przyrumienione... Polecam ten prosty przepis! Nie marnujmy jedzenia :)
piątek, 26 października 2012
Jesienna zapiekanka makaronowa z chrupiącą skórką
Zapiekanie, opiekanie, podpiekanie - to takie miłe słowa na jesień. Pewne rzeczy miękną i rozpuszczają się, niektóre wręcz przeciwnie - stają się chrupkie i rumiane. Najlepiej kiedy te dwa elementy się połączy. To właśnie odnajdziecie w makaronowej zapiekance. Tak prosta a tak przyjemna kołderka z roztopionego sera i chrupkich okruszków przykrywa makaron zatopiony w ciepłym odcieniu pomarańczu - mieszanki dyni i pomidorów. Mmm...
sobota, 25 lutego 2012
Pod kruszonką jabłka miękną...
Oatmeal apple crumble - scroll down for English
One miękną, ja wymiękam. One tak pięknie pachną, ja tak chętnie je zjadam. Gorące, rozpływające się cynamonowe jabłka pod chrupiącą, rumianą owsianą kruszonką. Czego chcieć więcej wzimowy poranek, popołudnie albo wieczór? No tak - jeszcze kleks śmietany albo lepiej - gałka lodów! Będzie wspaniale, prawda?
One miękną, ja wymiękam. One tak pięknie pachną, ja tak chętnie je zjadam. Gorące, rozpływające się cynamonowe jabłka pod chrupiącą, rumianą owsianą kruszonką. Czego chcieć więcej w
wtorek, 13 grudnia 2011
Zapiekanka makaronowa "Italia"
Pewnego dnia, niezbyt dawno dawno temu miałam zrobić zapiekankę szpinakową, ale okazało się, że mam trochę za mało szpinaku w zamrażalniku. Postanowiłam uzupełnić danie o dodatkowy składnik - pomidory. Tak narodziła się improwizowana zapiekanka makaronowa w kolorach flagi Italii.
Składniki (4 porcje):
pół opakowania szpinaku mrożonego
puszka pomidorów
ok. 300 g makaronu
5 ząbków czosnku
opakowanie serka Ricotta (lub "serek typu włoskiego")
około 100 g startego żółtego sera
oliwa z oliwek
łyżeczka masła
sól, pieprz
Przygotowanie:
Nadzienie pomidorowe: Na patelni rozgrzać łyżeczkę oliwy a następnie dodać pomidory z puszki. Jeśli są w całości można nieco rozdrobnić je widelcem. Podlać wodą (ok 1/4 szklanki), wcisnąć 2 ząbki czosnku, doprawić solą, ewentualnie pieprzem i bazylią. Odparowywać nieco na niewielkim ogniu często mieszając, aż do zgęstnienia sosu.
Nadzienie szpinakowe: Na drugiej patelni rozgrzać masło wraz z łyżeczką oliwy. Dodać szpinak i podgrzewać aż do rozmrożenia, następnie wcisnąć 3 ząbki czosnku, doprawić solą i pieprzem do smaku.
Makaron: ugotować al dente w osolonym wrzątku. Polecam makaron z semoliny z pszenicy durum na przykład penne (ukośnie ścięte rurki - jak na zdjęciach) lub farfalle (kokardki).
Dno naczynia żaroodpornego skropić oliwą, następnie w kolejności układać:
połowę makaronu, nadzienie pomidorowe, połowę startego żółtego sera, połowę kruszonego w dłoniach serka włoskiego, skropić oliwą, a następnie nałożyć pozostały makaron, nadzienie szpinakowe, tarty ser, serek włoski, na koniec nieco oliwy.
Zapiekać w temperaturze ok 190°C przez 30-40 minut.
Buon appetito!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








