Kruchy placek z różowym musem i delikatną, chrupiącą z wierzchu pianką. Od zeszłego roku nie wyobrażam już sobie wiosny bez rabarbaru. Na targu poluję na te bardziej czerwone, dojrzałe łodygi. Jeśli się uda, to mrożę trochę na zapas. A póki jest świeży, to korzystam ile wlezie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty i quiche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty i quiche. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 maja 2014
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Tarta z porem i boczkiem
Zrobienie tej tarty po raz pierwszy było rzeczą szczególną. Była to moja pierwsza tarta w ogóle, a poza tym było to niesamowite odkrycie. Otworzył się przede mną świat cudownych wytrawnych tart zwanych kiszami czy też quiche. Przyjemne okazało się ich przyrządzanie, a później oczywiście degustowanie. No i częstowanie innych. Po drodze próbowałam między innymi tarty ze szpinakiem i wędzonym łososiem czy z cukinią i boczkiem, ale to właśnie do tej pierwszej, porowej, wracam najchętniej. Właściwie to nie wiem dlaczego ta wersja wytrawnej tarty ląduje na blogu dopiero teraz. Spróbujcie jej koniecznie :)
sobota, 12 października 2013
Kruchy placek z musem figowo-jabłkowym
Przepis jesienny, chociaż jedną nogą jeszcze stąpający po rozgrzanych kamyczkach dalmackiej plaży. Polskie jabłka i chorwackie figi uwięzione razem, za słodkimi, kruchymi kratkami. Na klasyczną jesienną szarlotkę jeszcze przyjdzie czas... :)
środa, 4 września 2013
Tarta z cukinią i boczkiem
W zeszłym roku polubiłam cukinię na nowo - byłam do niej nieco uprzedzona, ale dałam jej drugą szansę. Na koniec sezonu przygotowałam pasztet z cukinii. W tym roku na dobre zagościła w moim letnim menu. Wzbogaciłam nią niejedno leczo, grillowałam, a nawet dodałam do pizzy! Teraz wylądowała w wytrawnej tarcie w towarzystwie sera i boczku.
środa, 5 czerwca 2013
Kruchy placek z rabarbarem i kruszonką
Shortcrust rhubarb pie with crumble topping - scroll down for English
Ostatnio zaproponowałam Wam przepis na rabarbar pod owsianą kruszonką. Tym razem dodałam jedno pięterko do tej smakowitej konstrukcji, a jest nim kruchy spód. Czekający w lodówce zapas kwaskowatego zielonego rabarbaru zmieniłam w słodkawą konfiturę, podduszając go z dodatkiem cukru. Tak powstał idealny kruchy placek z rabarbarowym nadzieniem. Zwieńczeniem jest klasyczna słodka kruszonka. Wypiek ten równie dobrze mógłby być szarlotką, wystarczy, że rabarbar zastąpicie uprażonymi jabłkami.
wtorek, 21 maja 2013
Tarta ze szpinakiem i wędzonym łososiem
To druga kombinacja smaków jaką zdecydowałam się wypróbować, po tym jak pokochałam piec wytrawne tarty. A była to miłość od pierwszego upieczenia. Ciasto wyszło idealne - kruche, ale nie nazbyt. Trzymało w ryzach całe nadzienie, nie sprawiając kłopotów przy krojeniu. W dodatku pozwalało się podjadać, po tym jak odkroiłam jego nadmiar z brzegów naczynia. Maślany pyszny spód. A nadzienie? Zdecydowany smak wędzonego łososia w towarzystwie pozostałych składników jakby łagodnieje, wybija się szpinak - nie tylko wizualnie. Całość smakuje wyśmienicie - na ciepło i na zimno.
sobota, 21 kwietnia 2012
Szybka tarta jabłkowa, a terminy gonią...
Apple tart - scroll down for English
Tarte fine aux pommes, czyli bajecznie prosty, ale całkiem elegancki express od Nigelli. Cienka tarta z cienkimi plasterkami jabłek. A jednak - przepełniona smakiem! Ten wypiek nie przyjmuje żadnych wymówek, poddałam się mu i ja. Mimo goniących mnie terminów, a właściwie jednego. Cały rytm dobowy mi się poprzewracał, projektuję w nocy, śpię w dzień, a czasem wcale. Jeśli chodzi o jedzenie to często sięgam po poczciwe grillowane kanapki albo frittatę, no ale w końcu przyszedł czas chwilowego wytchnienia. Miałam ciasto francuskie i resztę składników, po prostu nie mogłam się powstrzymać. Upiekłam. Zjadłam. Polecam, bardzo.
Tarte fine aux pommes, czyli bajecznie prosty, ale całkiem elegancki express od Nigelli. Cienka tarta z cienkimi plasterkami jabłek. A jednak - przepełniona smakiem! Ten wypiek nie przyjmuje żadnych wymówek, poddałam się mu i ja. Mimo goniących mnie terminów, a właściwie jednego. Cały rytm dobowy mi się poprzewracał, projektuję w nocy, śpię w dzień, a czasem wcale. Jeśli chodzi o jedzenie to często sięgam po poczciwe grillowane kanapki albo frittatę, no ale w końcu przyszedł czas chwilowego wytchnienia. Miałam ciasto francuskie i resztę składników, po prostu nie mogłam się powstrzymać. Upiekłam. Zjadłam. Polecam, bardzo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







